Annalene Krug z Heydekrug
"Dobry, kochany w wujku Hitlerze. Od dawna wyczekujemy Twojego przybycia do Kłajpedy. Cieszylibyśmy się ogromnie, gdyby te ziemie mogły znów znaleźć się w granicach Niemiec. Wszyscy Żydzi i Litwini musieliby się wtedy wynieść stąd, prawda? Oni tu już strasznie się panoszą. Żydzi nie tylko odbierają nam chleb, ale do tego jeszcze szlachtują chrześcijan na Wielkanoc"
Ernst Feit:
"Mam 26 lat, od 1930 roku jestem członkiem SA, jesienią się ożeniłem. Na razie pracuję u ojca, ale chciałbym otworzyć własny zakład. Dlatego bardzo bym prosił o pożyczkęw wysokości trzech tysięcy marek"
Elizabeth J. ze Schwarzburga w Turyngii 20 czerwca 1938:
"Mój ukochany Wodzu! Chciałabym Cię prosić z całego serca: czy byłoby to możliwe, abyśmy, ja i moja przyjaciółka - odwiedziły Cię w kancelarii Rzeszy? Proszę, proszę, kochany Wodzu, nie odmawiaj, bądź dobry także dla nas, dziewcząt! Daj nam chociaż pięć minut Twojego czasu! Jeśli choć raz pozwolisz nam zobaczyć Cię z bliska, z ochotą spełnimy każde Twe życzenie!"
"Chciałbym najuprzejmiej zapytać czy było by to możliwe, abym mógł się spotkać z naszym Fuhrerem i przy okazji go ostrzyc? W tym celu gotów byłbym iść pieszo do Berlina. Jestem z zawodu fryzjerem, mam 46 lat. Gdyby odpowiedź była pozytywa, bardzo proszę o podanie mi terminu wcześniej do wiadomości, bo z Seiffen, gdzie mieszkam, marsz do Berlina zajmie mi około 14 dni. Heil Hitler! Curt Rudolf Kempe, mistrz fryzyjerski"

Karl Jode, portier hotelowy, 7 września 1938
"Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego, stworzyciela nieba i ziemi, i w Adolfa Hitlera, jego wybranego syna, którego On sobie upodobał,aby zbawił naród niemiecki od wyniszczającego go od wieków żmijowego nasienia, czyli od Żydów, klechów i arystokratów. I aby natchnął go energią, by ten naród trwał silny w jedności na wieki wieków. Amen"
"Moje najsłodsze kochanie, mój jedyny, mój najlepszy, umiłowany. Wiesz dzisiaj mogłabym Ciebie po prostu zjeść z nadmiaru miłości. Ale co by powiedzieli na to inni?"
"Dorabiam klucze do frontowych drzwi i do mojego pokoju. Musimy być bardzo ostrożni, aby właścicielka domu nic nie zauważyła - wtedy będziemy mogli spędzić całą noc razem"
"Całuję Cię w Twoje cztery litery i rozbieram się dla Ciebie, na znak mego patriotyzmu"
"Mój wodzu! Marzę o tym, by poznać cały mój oczysty kraj. Niestety nie mam za co. Bardzo prosze, przyślij mi dokument, który by poświadczył, że mogę podróżować, przenocować i jeść wszędzie za darmo. Nikt inny, tylko Ty możesz spełnić moje marzenie. Rodziców już nie mam. Mam 13 lat..."
Ernst Selbach, pracownik hotelowy z lipcu 1933:
"Do mojego Fuhrera, Adolfa Hitlera, Kanclerza Rzeszy! Po długich staraniach udało mi się zbudować skrzypce, jakie przystoją narodowi dźwigającemu się z kolan. Całe skrzypce zrobiłem własnymi rękami, inkrustowane są ozdobami z hebanu i kości słoniowej. Obie ścianki zdobią swastyki z kości słoniowej. Jest ich 245."
Zaczerpnięte z:
Forum nr. 17/18