Blog > Komentarze do wpisu
Średniowieczna czystość

Parę faktów na temat średniowiecznego dbania o higienę ciała. Dla porównania przypominam, że nie całe wieki średnie były brudne:

Średniowieczne łaźnie

św. Franciszek z Asyżu

- św. Hieronim: "Ten, kogo chrzest oczyścił, nie musi kąpać się po raz drugi"

- początkowo chrześcijanie mogli przyjmować ludzi w swych prywatnych łaźniach. Zabronił tego procederu Klemens z Alexandrii

- Paula, przeorysza zakonu w Betlejem uważała, że: "Czyste ciało i suknia kryją nieczystą duszę"

- znany był specjalny stan nieumycia zwany alusia. Bywała w nim pewna liczba zakonników, świętych, ascetów. Przykładowo św. Agnieszka miała nigdy nie umyć żadnej części ciała, lecz należy pamiętać, że żyła krótko - 13 lat

- zwierzenia mnicha, który znalazł w jaskini pustelnika: "Ja, Pambo, najnędzniejszy z nędznych, wyczułem dobrą woń tego brata z odległości mili"

Św. Aleksy - jeden z ascetów

- z drugiej strony zdawano sobie sprawę z tego, że ciało musi być czyste. Święci, asceci itd. poprzez brud umartwiali się. Nie przeszkadzało im to jednak w pomocy innym. Tak pomagała św. Radegunda: "Przepasawszy się opaską, myła głowy biedaków, szorując do czysta cokolwiek natrafiły tam jej dłonie. Nie wzdragając się na widok łupieżu, strupów, wszy czy ropy, usuwała robactwo i czyściła obmierzłą skórę. Potem własnoręcznie rozczesywała włosy na każdej głowie, którą uprzednio umyła. Tak jak w Ewangelii, żeby ograniczyć stan zapalny, nakładała olejki na owrzodziałe rany, które się otworzyły albo od wcześniejszego drapania albo po rozmięknięciu w kąpieli. Kiedy kobiety wchodziły do balii, myła je całe mydłem od stóp do głów"

- Ulrich, mnich z Cluny, ok. 1075 r: "Co do naszych łaźni, niewiele możem rzec, jako że kąpiem się jedynie dwa razy na rok, na Boże Narodzenie i Wielkanoc"

- Erazm z Rotterdamu, O wytworności obyczajów chłopięcych: "Czyszczenie ich [zębów] uryną jest zwyczajem Hiszpanów. Resztki jedzenia winno się z nich usuwać, nie za pomocą noża albo pazurów, na psią czy kocią modłę, i nie serwetką, ale wykałaczką z mastykowca, albo piórkiem lub kosteczką uda koguta czy kury"

 

Na podstawie:

K. Ashenburg, Historia brudu, Warszawa 2009

sobota, 01 maja 2010, ble1988
Nieznana historia on Facebook

Komentarze
Gość: Marcin Gortat, abes50.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/02 12:28:58
Gwoli ścisłości - u Słowian niekoniecznie tak było. Świadczą o tym relacje rzymskich dowódców wojujących z "barbarzyńskimi" ludami, w których jednak przedstawione są szczegółowo słowiańskie zasady higieny, budowa "bani" i tak dalej. Nie ma więc co przesadzać ;).
-
2010/05/13 20:32:19
Ksiązka fajna ale w Bizancjum też bardziej dbano o higiene niż w zachodnim cesarstwie. Poza tym wydaje sie ze średniowiecze wcale nie bylo takie "brudne" to tylko stereotyp, poźniejsze wieki - wydaje sie - mają większe dokonania w brudzie.
Zostań stałym czytelnikiem!