Blog > Komentarze do wpisu
Jak zdobyć serce kobiety?

Poradnik z 1867 roku zatytułowany "Niezawodny zdobywca serc, czyli sztuka przypodobania się".

Styl ubierania się w XIX wieku

"Nie plądruj w damskich stoliczkach do szycia, nie ruszaj nic na biurku do pisania, nie baw się, nie tnij czegoś bezmyślnie nożyczkami damskimi, a tym bardziej nie waż się obcinać sobie nimi paznokci.

Nie drepcz bez potrzeby w damskich pokojach po kobiercach ani też opieraj swoje nogi o podstawę stolików.

Znalazłszy u dam ptaszki, popieść (z) niemi; pieska, który się zbliży ku tobie, nie odtrącaj gburowato ani też mów, że cierpieć nie możesz psów ani kotów, jeżeli tego rodzaju zwierzęta są w pokoju.

Nie drap się w głowę, nie dłub w ustach i w nosie, a choć trudno wierzyć, ażeby w porządnym towarzystwie ktoś się tego dopuścił, jednak to się zdarza niestety.

Strzeż się nawet odzywać do osób wątpliwego prowadzenia, jeżeli nie życzysz sobie, ażeby i ciebie do nich policzono.

Brzydzą się damy tymi, którzy zapychają sobie nos tabaką, używają zbyt widocznie chustki do od nosa, rozciągają takową przed użyciem i pozostawiają po sofach i krzesłach.

Jeżeli nie jesteś pewny, czy dama, którą ci wypada pozdrowić ukłonem, jest w oknie albo jej nie ma, to kłaniaj się na wszelki wypadek, gdyż niewiele stracisz, kłaniając się pustemu oknu. Może się zdarzyć przecież, iż dama owa znajduje się na środku pokoju, tak, że ty jej wcale widzieć nie możesz, ale ona ciebie wybornie widzi.

Nieobyczajne rzucanie na siebie gałkami z chleba przy stole dawno już wyszło z mody - strzeżże się zaprowadzać je na nowo."

Jean-François Millet

 

Parę rad z Przewodnika zakochanych M. Zawadzkiego:

"Ucieranie nosa, kaszlenie, charkanie i plucie nie powinno mieć miejsca przed drzwiami. Na fizjologiczne te czynności dość jest czasu w drodze i w sieni"

Nie powinno się całować kobiecych rąk. "Jest to brzydka mieszczańska naleciałość, dawno z eleganckich salonów wyrugowana, a obserwowana tylko pilnie przez starych kawalerów"

"Karczemnem zachowaniem jest rozstawianie kolan w siedzącej pozycyi, wyciąganie nóg przed siebie lub zakładanie jedna na drugą, kiwanie nogą, giestykulowanie, dotykanie kolan lub ramion osoby, z którą się mówi, podnoszenie głosu, ucieranie nosa i głośny śmiech"

"Pomaganie w ubieraniu się gościowi wyszło podobnie z mody, jak całowanie rąk pani domu"

Wychodzi się "bez powtórnego podawania dłoni i pożegnań, jak: Do widzenia, Padam do nóg, a już najmniej owego ohydnego smacznego"


Zaczerpnięte z

A. Lisak, Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku, Warszawa 2009


wtorek, 25 maja 2010, ble1988
Nieznana historia on Facebook

Komentarze
2010/05/25 13:11:23
wciąż aktualne! :)

marekszymaniak.blox.pl/html
-
2010/05/26 10:06:10
No faktycznie aktualne.
Zostań stałym czytelnikiem!