|
Blog > Komentarze do wpisu
Średniowieczna medycyna cz.2
cz.2
- często możemy przeczytać o cudownym wyzdrowieniu związanym z oczywiście z religijnością. Tak więc mamy przypadki chłopca wypadającego z okna podczas modlitwy, osoby kopniętej śmiertelnie przez konia itd. Wystarczyło pomodlić się do odpowiedniego świętego i można było liczyć na powróto do zdrowia - moc uleczania chorych mieli posiadać królowie jako, że są "z bożej łaski" na tronie. Zarzucano Filipowi Walezjuszowi, że nie jest prawowitym władcą sugerując "niech złoży dowód, że jest prawdziwym królem, niech wejdzie do dołu, w którym się znajdują głodne lwy, albo niech pokaże cudowną moc leczenia chorych; jeśli jest prawdziwym królem, lwy go nie tkną, chorzy będą uzdrowieni" - władcy od czasu do czasu organizowali "uleczenie" chorych przez swój dotyk. Przykładowo Edward I końcem XIII wieku w osiemnastym roku swoich rządów dotykał 1736 chorych. Jeszcze w 1825 roku Karol X znalazł 120 chętnych, którzy wierzyli w moc uzdrawiającą króla.
- przepis na dobre zdrowie wg. szkoły salernitańskiej (Reginem sanitatis Salernitatum): "Jeśli chcesz uczynić siebie rześkim i zdrowym, unikaj ciężkich trosk i wierz, iż tylko profan się gniewa. Pij mało wina, jadaj niewiele; nie uważaj za rzecz zbyteczną wstać po jedzeniu, unikaj snu południowego. Nie wstrzymuj moczu i nie zaciskaj mocno odbytnicy. Jeśli tego będziesz dobrze przestrzegał, będziesz długo żył. W braku lekarzy niech będą twymi lekarzami trzy rzeczy: pogodny nastrój, spoczynek, umiarkowane pożywienie" - zwierzęta były karmione np. środkami przeczyszczającymi bo wierzono, że poźniej człowiek zjadając takie zwierzę dostanie w smacznej formie taki sam lek. - duże znaczenie miało badanie moczu. Pod obserwacją była barwa, smak, zapach oraz wygląd osadu. Było to tak popularne, że naczynie do badania moczu stało się symbolem lekarzy. - często stosowano upusty krwi. Najlepsze efekty miał przynieść zastosowany 1 maja. Otwieranie żył było używane także po to by dać ujście "gorącej" krwi, a więc osłabić popęd seksualny. Panowało także przekonanie, że pierwszy upust w życiu leczy każdą chorobę, dlatego też niektórzy wstrzymywali się przed tą metodą leczenia, jesli byli lekko chorzy, zostawiając ją na coś poważniejszego. Średnio chory tracił ok. 450-600g krwi. - jako przedmiot wykrywający truciznę stosowano róg jednorożca, albo ząb żmiji. Te cudowne przedmioty miały w obecności szkodliwej substanci pokrywać się płynem -"pocić się" Częste było przymocywanie tych przedmiotów np. do solniczek. - dużą wagę przywiązywano do odpowiedniego powietrza. Najzdrowsze miało być powietrze suche i zimne, za najmniej zdrowe - powietrze południowe. Dlatego też klasztory były budowane w ten sposób, by nie było tam zbyt ciepło i słonecznie, ponieważ miało to być szkodliwe. - poziom chirurgii stał z reguły na niskim poziomie. Na zilustrowanie tego niech posłuży następująca historia. Książę Leopold V spadł nieszczęśliwie z koni i złamał nogę. Wystąpiła zgorzel. Książę chciał by noga została amputowana, na co lekarze się nie chcieli zgodzić (leczyli ją plastrami i ziołami). Leopold V wziął topór, przyłożył go do nogi i zawołał służącego by ten bił w topór młotem. Po trzecim uderzeniu noga odpadła. Dopiero wtedy lekarze zajęli się raną. Książę na drugi dzień zmarł. Na podstawie: W. Szumowski, Historia medycyny filozoficznie ujęta, Kęty 2008 wtorek, 23 marca 2010, ble1988
Nieznana historia on Facebook Komentarze
Gość: krzysio, ip-125-26.mofnet.gov.pl
2010/03/24 12:59:42
Ludzie, którym się chce coś zrobić i podzielić z innymi swoją pasją stanowią w społeczeństwie cenny materiał, dlatego zgadzam się z opinią, że blog powinien dotrzeć do szerszej grupy odbiorców.
Jeżeli natomiast autora satysfakcjonuje obecna liczba wejść, to wobec tego naszym, czytelników, zadaniem jest polecenie go jak największej liczbie znajomych 2010/03/24 13:02:06
Blog jest chyba nieźle wypromowany. W końcu parę razy trafił na wykop.
Liczba odwiedzin też jest niezła. Dzięki za miłe słowa :)
Gość: , agr233.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/01 22:22:27
co racja to racja z dzieleniem sie pasja :-) regularnie odwiedzam, chociaz zadna ze mnie entuzjastka historii- ale naprawde potrafisz pisac i zaciekawic :) pozdrawiam serdecznie
|
|
Powodzenia w pisaniu i pozdrawiam