|
Blog > Komentarze do wpisu
Kobiety
Ignacy Krasicki: "My rządzimy światem, a nami kobiety"
- kobiety w nowożytności oceniane były bardzo nisko - Sarbiewski: "Trzy kobiety ledwie mają wartość jednego mądrego męża", Albertas Magnus: "Białogłowa nie jest sposobna do nauki, dla grubości meatów mózgowych zapychająchych się i tępość czyniących". Tomasz z Akwinu nazywał kobietę "nieudanym mężczyzną" - w średniowieczu były prowadzone dysputy naukowe na temat tego jaką formę przyjmie kobieta w raju. Uznano, że będzie mężczyzną, ponieważ w raju panuje doskonałość, a wszyscy są równi - Polki były chwalone w świecie z powodu swojej urody: "Świat nie zna kobiet równie zniewalających, gładkich i czarujących. Nie mają one nic z wstydliwości i chłodu Angielek, nic z rezerwy i wyższości Austriaczek. Swobodne, pełne wdzięku i chęci podobania się, są nieskończenie ujmujące. Jeśli zaś chodzi o urodę, to śmiało mogą walczyć o palmę pierwszeństwa z każdym krajem europejskim; wdzięki ich są przy tym stokrotnie pomnożone umiejętnie stosowaną kokieterią" - kobiety były krytokowane za skłonność do plotek. Postylla Wujka: "A białegłówki (...), kiedy się gdzie zejdą, a rokować (tj. gadać) poczną: to się już tam żaden stan nie wysiedzi, już tam musi być każdy obramowan albo oszacowan, a gdy sobie podjedzą i podleją (wódki), to już tam statku (stateczności) niewiele (...)"
- o roli kobiety Mrowiński pisał, że: "nie ma się po gospodach tułać, wieści a nowin nosić, nie ma próżnować, ale ustawicznie przy dziatkach (...) w domu być" - zdarzały się waleczne kobiety. List Teofili Morawskiej z XVIII wieku: "Na reducie (tj. balu) był pojedynek osobliwy. Dwie młode panienki, Horodeńska i Krajewska, obydwie ładne, pobiły się w pyski o pierwsze miejsce w tańcu i jeszcze są w zajściu - nie wiem, może do pojedynku przyjdzie" - w tym samym liście zawarta jest przestroga: "(...) To w samej rzeczy prawda - teraz u nas na Litwie i kobitki śmiałe. Bernatowicz niech się do żadnej nie porywa z małą bronią, bo wałkiem w łeb dostanie" - stosowana była także agresja słowna. Tak oto podwojewodzina Sułkowska życzyła królowi Janowi Kazimierzowi: "aby tego króla, wydziercę, szarpacza, krwi niewinnej rozlewcę, pioruny strzaskały, żeby go ziemia żywego pożarła, żeby go pierwsza kula nie minęła (...)" - czasem wśród kobiet dochodziło do nieporozumień na polu politycznym. J. Kitowicz pisze: "Po śmierci Augusta jedna przekupka pod ratuszem starej Warszawy, pod którym te najpryncypalniejsze tego gatunku zasiadały szczekaczki, utrzymywała, że Stanisław Poniatowski będzie królem, druga, że Adam Czartoryski. Nie mogąc jedna drugiej przekonać racjami, rzuciły się na siebie z rękami i pazurami, porozdzierały sobie odzienie, łby sobie potargały, gęby podrapały, sałaty, zieleniznę, frukta, które przedawały, na siebie wyciskały, wołając jedna za drugą: Łżesz małpo! Nie Staś, tylko mój Adaś będzie królem! Druga odpowiadając: Szczekasz bestio! Niedoczekanie twoje! Nie twój Adaś, ale mój Staś król Polski i ciebie kaze wyświecić, wysmagać etc (...)"
Na podstawie: A. Lisak, Miłość staropolska, Warszawa 2007 wtorek, 23 lutego 2010, ble1988
Nieznana historia on Facebook Komentarze
Gość: krzysio, ip-125-164.mofnet.gov.pl
2010/02/23 12:14:06
Po przeczytaniu jestem jeszcze bardziej sceptyczny co do posiadania przez kobiety praw wyborczych
Gość: krzysio, ip-125-164.mofnet.gov.pl
2010/02/24 11:24:22
Czyli z biegiem czasu będzie już tylko gorzej? Niedługo pewnie wejdą te parytety w parlamencie i powrócimy do tradycji wyborów kontraktowych, takich jak w 1989
|
|