Blog > Komentarze do wpisu
G³os Pi³sudskiego
Oto dwa krótkie nagrania Józefa Pi³sudskiego.

Zapis wypowiedzi: "Stojê przed jak±¶ dziwn± tr±b± i my¶lê, ¿e g³os mój ma siê oddzieliæ ode mnie i pój¶æ w ¶wiat beze mnie, jego w³a¶ciciela. Zabawne pomys³y maj± ludzie! Doprawdy, trudno siê nie ¶miaæ z tej dziwnej sytuacji, w której nagle g³os pana Pi³sudskiego siê znajdzie. Wyobra¿am sobie tê zabawn± chwilê, gdy jaki¶ ananas korb± nakrêci, ¶rubkê naci¶nie i jaka¶ tr±ba, zamiast mnie, gadaæ zacznie. Ciekawe! Chcia³bym widzieæ wtedy zebrane dzieci, do których ta tr±ba ludzkim g³osem gada. A gdy pomy¶lê, ¿e w¶ród tych dzieci nagle znale¼æ siê mog± moje w³asne, które na pewno pomy¶l±, ¿e tatu¶ z nimi gdzie¶ za tr±b± w chowanego siê bawi, pusty ¶miech mnie bierze, ¿e ten biedny mój g³os, ode mnie oddzielony, przesta³ nagle byæ moj± w³asno¶ci± i nale¿y ju¿, nie wiem do kogo, nie wiem do czego: do tr±by czy do jakiego¶ akcyjnego towarzystwa. Najzabawniejsza jest jednak my¶l, ¿e kiedy mnie ju¿ nie bêdzie, g³os pana Pi³sudskiego sprzedawany bêdzie za trzy grosze gdzie¶ na jarmarkach, prawie na funty, jak pierniki, prawie na ³uty, jak jakie cukierki. I gdy przed t± maszynk± stojê, wci±¿ mnie jedna my¶l prze¶laduje, bym móg³ uwieczniæ nie g³os, lecz ¶miech. Wiêc g³osem z tr±by b³agam: matki i ojcowie, gdy sami ¶miaæ siê nie mo¿ecie, w k±t rzuæcie instrumenty pedagogiczne, gdy weso³y srebrny dzwonek roze¶mianych buziaków dziecinnych w waszych domach siê rozlega. Niech siê ¶miej± polskie dzieci ¶miechem odrodzenia, gdy wy tego nie umiecie! A gdy wam teraz do ¶miechu ju¿ usta siê uk³adaj±, ¶miejcie siê do woli, gdy ja z tej tr±by was ¿egnam pustym, dziecinnym, ¿o³nierskim ¶miechem i s³owem: do widzenia! 05.09.1924"

 


 

Zapis wypowiedzi: "Dzieje ludzkie w ca³ych tysi±cleciach, wszystko to co nazywamy kultur±, s± w³a¶ciwie przetworem tego ludzkiego ¿ywio³u, cz³owieczej pracy. A cz³owiek zamiast byæ dumnym z opanowania tego, co mo¿e opanowaæ, chce byæ dumnym z opanowania ¿ywio³u nie swego, ¿ywio³u boskiego. Specjalnie cz³owiek nie chce szanowaæ najwiêkszej potêgi swego ¿ywio³u: pracy zbiorowej. Chocia¿ tam w³a¶nie najwiêksze cuda tworzy. Zdaniem moim, zasadniczym postulatem stosunku jest zawsze umowa i lojalne tej umowy dotrzymanie. Umowa polega na warunkach, które wzajemnie umawiaj±cy siê stawiaj±. Niczym stró¿ zamiataj±cy ulice i minister rz±dz±cy krajem czy stolarz obracaj±cy heblem czy profesor wyk³adaj±cy w wy¿szej szkole. Dla wspólnej pracy ich winnymi warunki stawiaæ, warunki przyjmuje. I gdyby wzajemnie lojalnie nie dokazywano, jak¿e by inaczej ¿ycie wygl±da³o."

Filmy pochodz± z www.youtube.pl


sobota, 16 stycznia 2010, ble1988
Nieznana historia on Facebook

Zostañ sta³ym czytelnikiem!