Blog > Komentarze do wpisu
Diabeł w polskiej kulturze cz.2
Oto druga część diabła w naszej kulturze.

Ks. Benedykt Chmielewski podawał takie cechy po których można wyróżnić osobę opętaną:

"1. Jeśliby koźlęciny przez 30 dni jeść nie chciał.

2. Jeśli ma oczy straszne, członki słabe.

3. Jeśli nie chce mówić psalmu: Misere mei Deus et Qui habitat, Ewangelii św. jana: In principio erat verbum etc., Magnificat anima mea.

4. Jeśli mówi językiem cudzoziemskim nie nauczonym.

5. Jeśli na czytanie nad nimi egzorcyzmu strachają się kapłana i ręki jego.

6. Od niektórych wychodzi zimny wiatr.

7. Niektórych głowa dziwnie ciąży.

8. Innym mózg ściśniony zdaje się.

9. Innym coś się zdaje rzucać w żołądku, jak gałka albo wąż, jaszczurka, żaba, skąd womity ciężkie.

10. Innym brzuch się zdyma jak bęben.

11. I to znak opętanego: serca ściskanie, rzucanie się jak ryba w której części ciała.

12. Przechodzenie od głowy do nóg, od nóg do głowy jakiegoś wiatr.

13. Znaki bywają czarne, napuchłe gęby, gardła podnoszenie, nadymanie.

14. Na pytanie hardo odpowiadają. Spytani często, choć przymuszani, gadać nie chcą.

15. Czasem nad miarę dyskursują, ale nie wiedzieć, co by to był za dyskurs.

16. Sen miewają cudnie twardy i jakby byli bez zmysłów, często prezentują.

17. Często czegoś się nagle lękają.

18. Różnych zwierząt, bestii głos naśladują, jako to ryczenie lwów, niedźwiedzi, wołów, szczekanie psów, kwiczenie, beczenie etc.

19. Zębami zgrzytają, jak psy wściekłe zapienią się.

20. Idą nad jakie przepaści, na drzewa, mury.

21. Od ręki na sobie cudzej położone czują coś albo zimnego, albo gorącego, albo ciężkiego.

22. Położenie na sobie relikwii sekretnie czują, każą odrzucić, smrodem nazywając.

23. Wszystkie rzeczy duchowne, święcone mają w nienawiści, osobliwie księży, egzorcystów; w kościół wnijść nie chcą. Krzyża, wody święconej, ewangelii, pasji czytania tak nie lubią, że się zżymają, rzucają jak na torturze, pocą się, zgrzytają, w zmysłach tępieją, pomieszanie wielkie pokazują, na ziemie padają.

24. Będąc z natury prości, nieuczeni, litery nie znający, jeśliby głębokie, wysokie rzeczy interpretowali, innych sekreta rewelowali, grali na instrumentach, prorokowali, różnymi mówili językami: jeśliby coś nad moc, naturale siły, co supernaturalnego czynili, wtedy prawdzie sią opętanymi."

Opętanych podczas świąt obmywano w potoku Cedron. Jeśli ktoś był przeciwny to wrzucany był siłą a przy tym bity rózgami. Każdy kto to widział milczał, aby przez usta diabeł nie dostał się do środka człowieka, kładli na usta medaliki, różańce, zatykali uszy, a kobiety dodatkowo ściskały suknie aby czart nie dostał się per vaginam do środka.

Egzorcyzmy zostały zniesione w drugiej połowie XVIII wieku przez biskupa sufragana Józefa Olechowskiego, który zalecał w zamian egzorcyzmów użycia "doświadczonego lekarstwa, to jest sznurów od dzwonów, któremi smagając, najlepiej się diabła wypędza".

- przed diabłem chroniły medaliki, różańce. Co ciekawe swastyka jest także znakiem, który ma chronić przed szatanem. Czarta przeganiały także gromnice, dzwoneczki loretańskie (od miejsca kultu Maryjnego w Loreto), a także kołatki, które używano od Wielkiego Czwartku do Rezurekcji, kiedy to szatan miał największą siłę. Gesty także potrafiły odpowiednio zadziałać. Oto we wsi Krzyżanowice "przechowuje się zwyczaj siedzenia w kościele w czasie nabożeństwa po tatarsku, tj. na nogach na krzyż założonych" jest to dla "odpędzenia czarta, usiłującego wcisnąć się do ciała ludzkiego wszelkimi drogami, gdzie znak Zbawienia nie stoi temu na przeszkodzie". Ludzie wierzyli także, że "kto się diabłu zaprzedał, może się odeń uwolnić, gdy się nie myje, ani nie czesze przez siedem lat". Do ochrony służyła także sól.

- należało unikać imienia złego nazywając go w jakiś inny sposób. Stąd też mamy wyrazy diasek, dziasek, diachel, a także piekielnik, bies, pokuśnik, kusy, smok itp.

- zdarzało się, że diabeł był mniej inteligentny od przeciętnego chłopa. Stąd też: "Powieści naszego ludu pokazują, że nasz diabeł w rozumie zawsze ustępuje chłopkowi. Czy tem chcieli okazać chłopski rozum, który jest jednym z najdzielniejszych przymiotów naszego narodu. Tak chłop oszukał diabła, bo mu sprzedał duszę za pieniądze, ale pod tym warunkiem, aż wszystko liście zielone opadnie z drzewa. A gdy diabeł przyszedł po duszę jak po swoją, pokazał mu sosny zawsze zielone i zadrwił sobie z głupca. Tak drugi wieśniak brał złoto na miarę ćwierci bez dna, pod którą był dół głęboki, a w terminie oddał tą ćwiercią, ale dno wprawiwszy. Tak wreszcie stracił diabeł na współce z innym znowu chłopem" (Kazimierz W. Wójcicki)

Przeraźliwe echo trąby ostatecznej

- diabły wiodą życie podobne do naszego. Biorą śluby, mogą mieć dzieci, lecz nie mogą umrzeć. Lubią zamieszkiwać bagna, trzęsawiska, torfowiska, stare młyny i spichlerze.

- Rokita to odmiana diabła żyjącego przy bagnach. Mają do niego przychodzić czarownice, aby wziać od niego ser jako zadatek na duszę. Jeśli jakaś kobieta zaprzedała duszę Rokicie, to jej krowa dawała dużo mleka. Stąd powiedzenie: "Rokita, dam ci duszę i ciało, daj mi mleka, bo mi się zachciało". Wtedy też miał wychodzić z bagna pod postacią kota i mruczeć zadowolony.

- na święto Wniebowstąpienia Pańskiego krakowscy studenci zrzucali kukłę diabła z wieży kościoła Mariackiego. Po jej upadku wrzucano ją do wody, albo palono.

- zdarzało się, że diabeł po prostu się rodził. Tak było w dziele Historia naturalis Regni Poloniae ks. Gabriela Rzączyńskiego. Oto i to zdarzenie: "W roku 1544 urodził się w Krakowie diabeł jako potwór arcystraszliwy, z płomiennymi błysczącymi oczyma, z byczymi nozdrzami, grzbietem obrośniętym psią sierścią, z małpim pyskiem na piersi, z kocimi ślepiami na podbrzuszu, z ponurymi łbami psimi na łokciach i na stopach, z łabędzimi nogami i podwiniętym ku górze ogonem półłokciowym". Tak było w 1721r. Ale jeszcze w 1920r socjalistyczny "Naprzód" opisał takie wydarzenie: "Od kilku dni krążą po mieście sensacyjne wiesci, że w klinice ginekologicznej dziesięcioletnia Izraelitka porodziła diabełka z rogami, kopytkami i ogonem (...)" Jednak parę dni później zostało to wyjaśnione w Ilustrowanym Kurierze Codziennym : "A w rzeczywistości urodziło się dziecko z przedłużoną kością ogonową, co według zapewnień, jakie uzyskaliśmy od specjalistów - w cywilizowanym świecie nie budzi nadmiernej sensacji (...)"


Źródło

M. Rożek "Diabeł w kulturze polskiej"

poniedziałek, 07 września 2009, ble1988
Nieznana historia on Facebook

Komentarze
Gość: Maximodo, eus218.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/24 15:12:22
Co do swastyki :
Jest to krzyż, z równymi ramionami prawo, bądź lewoskrętnymi. Jest talizmanem szczęścia, kojarzony z kultem solarnym, płodnością itd. Po drugiej wojnie światowej, gdzie naziści wybrali owy symbol jako godło III Rzeszy (jednak obrócony o 45°) kojarzy się nam jednoznacznie źle. Przed wojną dużo organizacji miało swastykę w swym logo (sięgając dalej - szlachecki herb Boreyko również miał wpisany owy symbol w swoją tarczę).
Zostań stałym czytelnikiem!